NEWSLETTER


Już niebawem zmiany na stronie + nowa szata graficzna.

Wynajmujemy RudeBoya na imprezy zamknięte, typu 18-tki, 40-tki, spotkania klasowe i inne ... napisz do nas maila lub zadzwoń - poli@rudeboyclub.pl

BEHEMOTH - koncert zespołu Behemoth, zaplanowany na 20.08.2010 nie odbędzie się. Koncert został odwołany. Zwroty biletów dokonywane bedą tą sama drogą i wtych samych punktach co zakup t.zn.: odpowiednio w punktach przedsprzedażowych oraz przelewem zwrot na konto dla tych, co zakupili bilet przez naszą stronę internetową.

"GRAMY po wakacjach"
Począwszy od września będziemy kontynuowali imperezy z cyklu "CZAD PARTY". Impreza ta na stałe wpisze sie w nasze kalendarium, jako czwartkowa rockoteka. CZAD PARTY odbędzie się w każdy czwartek tygodnia. Przed rockotekami będziemy organizować koncerty. Wszystkie imprezy z cyklu CZAD PARTY będą imprezami za free - ZAPRASZAMY!!!


Szczegóły wszystkich imprez oraz pozostałych koncertów - w kalendarium.


PRACA:
Poszukujemy studentów lub studentki do obsługi klubu i baru podczas koncertów. Interesują nas oferty osób, którym zależy na dłuższej wspólpracy niż tylko okres wakacji. Zainteresowanych prosimy o wysłanie CV ze zdjęciem na adres : poli@rudeboyclub.pl


P.S.
Do końca życia starczy nam sił na prowadzenie "Rudeboy-a" - trochę cierpliwości Wasi ulubieńcy zagrają. Pamiętajcie jednak, że kapel jest sporo, a weekendów jest ograniczona ilość w miesiącu!!

Napiszcie w ksiedze gości, jak Wam sie podobało, kto ma jakieś foty itp.

09.05.2010 - KAT & Roman Kostrzewski, Absynth, Eier - kon_min/min_361.jpg

bilety w cenie 32zł i 38zł, są jeszcze dostępne w punktach sprzedaży.

Przed Katem, wystąpi gtrupa ABSYNTH
Każdy z członków zespołu przez wiele lat dorastał na scenach do tego, aby kiedyś wspólnie stworzyć ten projekt. Autorskie kompozycje tworzą niepowtarzalny smak pełen zróżnicowanych uczuć i dźwięków. Posiadają one w sobie ciężką, syntetyczną głębię, stwarzają klimat, z którego można czerpać całą gamę emocji. Okraszone są niebanalnymi tekstami opowiadającymi przeważnie o dziwacznej istocie, jaką jest człowiek, jego samo destrukcyjnej świadomości, miłości i miernocie. Rytmy czasami "krzywe" czasami w pełnej harmonii, zawsze profesjonalnie odtwarzane. Świadomie tworzone aranżacje i charyzma sprawiają, że koncerty są dobrze odbierane i zespół szybko zjednuje sobie nowych słuchaczy. Absynth to mocny, płonący trunek, który każdy powinien w swoim życiu spróbować. Choćby jeden kieliszek.

http://www.myspace.com/absynthpl www.absynth.pl

ABSYNTH - Serce dzwonu (2009 Self-Released) A o tym zespole to przyznaję pierwsze słyszę. Zanim posłuchałem muzyki, poczytałem tu i ówdzie o zespole. Prowokacyjne teksty, wokalista lubi na scenie paradować w sutannie albo pomachać gumowym penisem. Nono, może być wesoło, pomyślałem. Bałem się tylko, czy ten cały performance nie jest po to, by zagłuszyć/zasłonić nijakość muzyki zespołu. Na szczęście nic z tego. "Serce dzwonu" to zaledwie trzyutworowy singiel, jednak te niecałe 12 minut wystarczy, by się przekonać, że mamy do czynienia z naprawdę interesującą grupą. Zastanawiało mnie, czemu w ich nazwie jest Absynth zamiast prawidłowo Absinth (względnie Absinthe). Po przesłuchaniu materiału sprawa stała się jaśniejsza. Jeśli dobrze to sobie interpretuję, to z jednej strony mamy nawiązanie do trunku artystów przeklętych, a z drugiej do syntetyczności muzyki. Tak, Absynth nie stroni od elektroniki, sowicie okraszając nią każdy utwór. Sami określają swoją muzykę "new metal". Na pewno może to być mylące, jeśli ktoś spodziewa się grania a la Slipknot, z drugiej strony, na pewno nie mamy do czynienia z oldschoolowym graniem. Absynth ma zdecydowanie nowoczesne podejście do grania. Ja tu słyszę trochę Roba Zombie, Marilyna Mansona, a także tego, co robił Sweet Noise na "Czasie ludzi cienia" (patrz choćby utwór "Moja wina"). Na uwagę zasługuje na pewno wokal Łukasza. Dysponuje świetną barwą, a śpiewane przez niego refreny za cholerę nie chcą mi wyjść z głowy i nucę ję w drodze do pracy. A reszta zespołu też sroce spod ogona nie wypadła. W tych trzech utworach każdy pokazał na co go stać. Do tego dochodzi naprawdę dobra produkcja autorstwa Krzysztofa Misiaka. Chwilę o tekstach. O ile prowokacja pierwszego kawałka do mnie nie przemawia, to dalej jest już naprawdę nieźle. Poczytałem też teksty utworów, których nie ma na singlu i przyznam, że z Łukasza niezły tekściarz. Jego liryki czasem zalatują Kostrzewskim, dlatego w sumie niedziwne, że w tytułowym "Sercu dzwonu" gościnnie pojawił się lider Kata. I w tym elektronicznym piekle serwowanym przez Absynth świetnie się odnalazł, dodając co nieco od siebie do niepokojącej atmosfery utworu. Powiem szczerze, że pierwszy odsłuch tego materiału nie był zbyt obiecujący, ale teraz ciężko mi się od niego oderwać. Mam nadzieję, że w tym roku ujrzy światło dzienne ich debiutancki album, bo te trzy utwory zrobiły mi smaka na więcej. Ortodoksów ta elektronika pewnie odstraszy, resztę zapraszam na parę łyków absyntu. Myślę, że będzie smakować. Maciek Rojewski

cena biletu: 32.00 zł
godzina rozpoczęcia: 18.30


Rudeboy / Bielsko-Biała, ul. 1 Maja 20
poli@rudeboyclub.pl
kontakt@rudeboyclub.pl